Stowarzyszenie Sąsiedzi to grupa osób, które chcą zmieniać Lubartów- naszą małą Ojczyznę. Chcemy obalić krzywdzący mit, że: " tu się nic nie dzieje".dowiedz się więcej
DOŁĄCZ DO SĄSIADÓW

Wspierają nas:

JBB

Na Jacku byli Silni Wiarą

dodano 20.10.2009

A to zasługa nie tylko patrona niedzielnego odpustu św. Antoniego, który czuwał, by nikt i nic w trakcie festynu nie zginęło. Lecz także organizatorów, którzy dwoili się i troili, by impreza była dla wszystkich niezapomnianym przeżyciem.

Uczestnicy festynu długo jeszcze będą wspominali ujeżdżanie elektronicznego byka, czy walki sumo. – To trudniejsze niż się wydaje, założyć ten strój to nie lada wyzwanie- przekonywała pani Agnieszka po stoczonej walce- Jeszcze trudniej samemu się podnieść- dodała. Wyzwaniem były również konkurencje przygotowane przez Stowarzyszenie Sąsiedzi. – Do rzutu beretem nie trzeba było nikogo namawiać, do biegu w workach i biegu z jajkiem też nie- cieszył się Jacek Bednarski, który dopingował zawodników. W tej pierwszej konkurencji zwyciężył pan Robert Serwin z Lubartowa, który rzucił beret aż na 16 metrów. Finałowe starcie, czyli przeciąganie liny także wzbudziło wiele emocji. – Wygrała drużyna księdza Roberta, ale puchar jest przechodni dlatego na pewno zrewanżujemy się za rok- zapewniał Marek Zagajski z Sąsiadów- Byliśmy trochę zmęczeni porannymi przygotowaniami festynu być może stąd ta przegrana- tłumaczył. Na najmłodszych uczestników festynu czekały dmuchane zjeżdżalnie, trampolina i przejażdżki kucykiem, a także malowanie włosów i bajkowe makijaże twarzy. Chętnych nie zabrakło także na mini strzelnicę i prelekcję historyczną, przygotowaną przez Kamila Zydlewskiego z Grupy Rekonstrukcji Historycznej Żelazny Orzeł. Fani motoryzacji natomiast mogli zrobić sobie zdjęcia na motorze, lub przejechać się zabytkowym, wojskowym Fordem T. Po konkurencjach sportowych zapasy energii można było zregenerować dzięki grochówce, czy kiełbaskom z grilla. Tradycyjnie już nie zabrakło także loterii fantowej, w której każdy los wygrywał. – Chodzi o to, żeby spotkać się razem, pobyć ze sobą. To przede wszystkim piknik rodzinny- wyjaśniał ksiądz Robert Farian, jeden z organizatorów- Tej zabawie jednak przyświeca szczytny cel. Zebrane pieniądze zostaną przekazane na wakacyjny odpoczynek dla dzieci z ubogich rodzin. Ze wstępnych informacji wiemy już, że w trakcie zabawy na Jacku udało się zebrać ponad 2 tysiące złotych. Niedzielny festyn u sióstr na Jacku zorganizowało Stowarzyszenie Sąsiedzi i Emaus, pod wodzą księdza Fariana.

© 2009 - 2021 Stowarzyszenie Sąsiedzi
Powered by Wordpress
Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".